menu

Kartka z kalendarza

2021-03-01 07:47:59 (ost. akt: 2021-03-01 07:52:44)

1 marca 1932 roku w domu na Łęgu koło Piasutna znaleziono martwego Jerzego Lanca.

Na początku lat 30. Polacy rozpoczęli starania o założenie polskiej szkoły na Mazurach. Ostatecznie w wyniku niemieckich działań udało się w tym regionie otworzyć tylko jedną placówkę w Łęgu koło Piasutna. Szkołę otwarto 13 kwietnia 1931 r. w domu Wilhelminy Lumowej. Jej nauczycielem był pochodzący ze Śląska Cieszyńskiego Jerzy Lanc. Niemcy zgodzili się na otwarcie polskich szkół w Niemczech, nie byli jednak w stanie zaakceptować jako Polaka ani jednego młodego Mazura. Lancowi udało się doprowadzić do zapisania do polskiej szkoły 5 dzieci. Na rodziny, które zdecydowały posłać swoje dzieci do polskiej szkoły, zaczęto wywierać różnorodną presję. Zajmowali się tym nauczyciele, urzędnicy, prasa, żandarmi, jak i patriotycznie nastawieni mieszkańcy wsi. Obok zastraszania i wyzwisk stosowano szantaż ekonomiczny. We wsi pojawiły się pieniądze na wsparcie odpowiednio patriotycznie nastawionych mieszkańców, jak również na inne działania. Doszło nawet do tego, że nieopodal szkoły rozlokowano obóz wojskowy. Wobec Lanca stosowano prowokacje, kontrole, wyzwiska, jak również przemoc fizyczną. Ostatecznie do szkoły przyszła jedna, chora psychicznie dziewczynka. Ze względów politycznych nie mogąc siłą zlikwidować polskiej szkoły, Niemcy postanowili w jej pobliżu otworzyć własną placówkę. Stało się to na początku 1932 r. W nowej szkole otwartej u rolnika Osigusa uczyło się czworo dzieci, w tym jedno zapisane wcześniej do polskiej szkoły. Lanc zmarł 1 marca 1932 r. w niewyjaśnionych okolicznościach. Sekcja zwłok wykazała zatrucie się czadem. O polskiej szkole i Lancu stało się głośno po opublikowaniu przez Melchiora Wańkowicza słynnego reportażu “Na tropach Smętka”.