menu

Kartka z kalendarza

2020-12-30 10:05:21 (ost. akt: 2020-12-30 10:07:02)

30 grudnia 1806 roku miała miejsce potyczka pod Szymanami.

Przednia straż Korpusu marszałka Neya zaatakowana została przez Prusaków dowodzonych przez generała von Esebecka. Prusacy dostali się pod silny ogień artylerii francuskiej i dopiero posiłki ze Szczytna umożliwiły im odwrót.
30 grudnia 1806 r. wojska napoleońskie zajęły Szczytno. Po drobnych potyczkach słabe siły pruskie wycofały się w nocy z miasta. Francuzi przebywali w Szczytnie do 25 stycznia. Ponownie wkroczyli do miasta 2 lutego.

Tak ta potyczka pod szymanami wyglądała w relacji Marcina Gerssa, która pierwotnie opublikowana była w „Kalendarzu Królewsko-Prusko Ewangelickim” z 1877 roku.
„Już 27 grudnia (1806 r.), w ostatnie święto w gody, zaszedł sam Lostek z główną częścią wojska swojego aż do Jedwabna, a jenerał Plec (Plötz), co pod Lestkiem stojał, do Olsinów (Olszyn), na południe Szczytna. Dnia 20 grudnia przyciągnęło główne wojsko do Szczytna, gdzie i sam król czasu onego przebywał, a 30 grudnia do Rańska.
Tegoż dnia przytarł oddział korpusu Neyowego do Niborka, a przednia straż pociągnęła na Wielbark, do Wielkich Szymanów (Szyman). W tym miejscu wstrzymał pruski jenerał von Esebek (Friedrich Ludwig von Esebeck), z częścią korpusu Lestkowego, Francuzów przez kilka godzin, stojąc w ogniu bardzo wielkim, aby tymczasem oddział wojska pruskiego, co pod Szczytnem stajał, bezpiecznie mógł się cofnąć. Potem odciągnął von Esebek z tylnią strażą swoją aż do Szczytna. Dnia 31 grudnia cofnął się Lestok z Rańska ku Ządzborkowi”.