menu

Supersołtys Powiatu Szczycieńskiego. Sylwetka Mirosława Mierzejewskiego sołtysa Sasku Małego

2020-10-10 17:00:00 (ost. akt: 2020-10-13 11:54:53)

Jeszcze w październiku poznamy imię i nazwisko Supersołtysa Powiatu Szczycieńskiego. Laureatkę lub laureata konkursu organizowanego wspólnie przez Starostwo Powiatowe w Szczytnie i Tygodnik Kurek Mazurski wybrali czytelnicy gazety. Dziś prezentujemy sylwetkę Mirosława Mierzejewskiego sołtysa Sasku Małego.

https://m.powiatszczycienski.pl/2020/10/orig/miroslaw-mierzejewski-35154.jpg
Opis. Zdjęcie Mirosława Mierzejewskiego sołtysa Sasku Małego.

Funkcję sołtysa pełni drugą kadencję. Ma 62 lata, żonaty, tata dwóch córek i dziadek jednej wnuczki. Pochodzi z Nidzicy. Jest emerytowanym policjantem, służbę w tej formacji rozpoczął w 1990 r., a wcześniej pracował w szczycieńskiej „Unimie”. W Sasku Małym na stałe mieszka od 2004 r., choć już wcześniej miał tu działkę. Sołtys słynie z wiosennych akcji sprzątania miejscowości. Od dawna postulował remont drogi powiatowej zniszczonej przez ciężki sprzęt podczas budowy lotniska w Szymanach. Jego starania nie poszły na marne. Inwestycja uzyskała dofinansowanie z Funduszu Dróg Samorządowych i niebawem ma być wykonana. Sołtys przyznaje jednak, że ma pewien niedosyt, bo liczył, że asfalt pokryje cały jej odcinek aż do Rekownicy, podczas gdy ma był położony tylko do Sasku. - Mimo to mam nadzieję, że będzie lepiej, zwłaszcza pod względem jakości nawierzchni – mówi pan Mirosław. W tym roku we wsi miał powstać pomost nad jeziorem. Choć gotowy jest już projekt, to plany pokrzyżowała epidemia koronawirusa i trzeba zaczekać z inwestycją na lepszy czas. Sołtysowi marzy się także wymiana starego ogrodzenia przy świetlicy, na którą zgodę dał już Urząd Gminy pod warunkiem, że prace wykonają mieszkańcy.

Jest członkiem koła łowieckiego, choć będąc w lesie, zamiast po strzelbę, często sięga po aparat fotograficzny. Oprócz tego majsterkuje, naprawia sprzęt elektroniczny i samochody. Niedawno, z czego jest bardzo dumny, udało mu się wyremontować 20-letnie auto terenowe. - Kiedy pojechałem nim na przegląd okazało się, że wszystko działa bez zarzutu – nie kryje satysfakcji pan Mirosław. W kolejce do remontu czeka jeszcze jego zabytkowa skoda z 1949 r.